Rekompensata walutowa

Na kłopoty - forward
Dobre zarządzanie w firmie polega między innymi na minimalizowaniu stopnia ryzyka finansowego. To zaś występuje, kiedy firma prowadzi działalność importowo-eksportową czyli operuje złotówkami i euro.
Może się więc zdarzyć, że firma zaplanuje jakąś operację za 10 tys. euro w określonym terminie w przyszłości. Wyliczy też, ile musi wydać na to złotówek. W trakcie zmieni się jednak kurs euro, które podrożeje.
Gdy więc dojdzie do transakcji, firma ze względu na posiadane możliwości finansowe będzie mogła wykupić nie przykładowe 10 tys. euro, a jedynie 8 tys. Na pozostałe 2 tys. euro zmuszona będzie zaciągnąć kredyt w banku. Finalnie więc będzie stratna.

Co to jest transakcja forward
Mówiąc prosto- to zabezpieczenie kusru na przyszłość.
Transakcje forward polegają na kupnie od firm lub sprzedaży im waluty za polskie złotówki lub inną walutę na wybrany termin realizacji w przyszłości po kursie ustalonym w dniu zawarcia transakcji.
Wykorzystano prawidłowość, że kursy walut oscylują między dwoma krzywymi. Rosną, spadają i tak cały czas. Problem jednak w tym, że małe i średnie firmy tego czasu nie mają. W przeciwieństwie do banków, które mogą czekać, aż kurs zmieni się na korzystny dla nich.

Zwykły forward
Najprostszą transakcją jest forward zwykły czyli transakcja polegająca na tym, że bank gwarantuje firmie wypłatę waluty w przyszłości po kursie takim, jaki ustali wcześniej z firmą.
Przykładowo firma umawia się z bankiem, że za miesiąc kupi 10 tys. euro po kursie 4 zł=euro. Jeżeli za miesiąc za euro trzeba będzie na rynku walut płacić więcej - 4,20 zł lub mniej - 3,80 zł, to firma i tak kupi od banku walutę po umówionej cenie 4 zł.

Minimum forward
Stosuje się też rozwiązanie zwane minimum forward. Najlepiej wyjaśnić je również na przykładzie.
Firma umawia się z bankiem, że za miesiąc sprzeda mu 200 tys. euro po kursie 1euro=4 zł. Jeżeli okaże się, że za miesiąc kurs euro wynosić będzie 4,10 zł, to bank połowę kwoty (100 tys. zł) kupi po umówionym kursie 4 zł, a drugą połowę po kursie rynkowym, tj. 4,10 zł.
Natomiast gdy kurs spadnie niżej, do - przykładowo - 3,80 zł, to również połowę bank kupi po umówionej stawce 4,00 zł, a drugą po 3,90 zł, tj. po kursie minimalnym, ustalonym wcześniej z klientem.

Forward partycypacyjny
Jest to po prostu transakcja, w której obie strony partycypują w ryzyku zmian.
- Eksporter ma zagwarantowany kurs minimalny po jakim sprzeda walutę, a dodatkowo partycypuje w pozytywnych zmianach na rynku - uważa Marek Czyż dealer walutowy. - W przypadku importera gwarantuje on sobie kurs maksymalny.
Gdy kurs euro będzie niższy, niż nasze przykładowe 1 euro= 4 zł, to firma importująca kupi walutę (lub eksportująca - sprzeda) od banku po 3,90 zł czyli nadpłacając jedynie 50 proc. różnicy między kursem umówionym, a faktycznym.
dalej...

Czytane..

Nowa rada PR
Cypryjska jednostka
Punkt kontaktowy
Wiosenna ofensywa
Szczecińskie ogródki
Molestowana
Biznesplany
Porozumienie
Emerytury za Odrą
Czarne liczby
"Fryderyk"
Pracodawcy RP
Elektroniczne dowody
Zakwestionowane umowy
Nie chcemy benchmarki

Polecam..

strony www gdynia
agencja reklamy
Rewelacyjne projektowanie stron Katowice za rozsądną cenę