Niemiec kupuje w Szczecinie
Kierujesz małą lub średnią firmą, handlową lub usługową i zastanawiasz się, co przyciągnie do ciebie klientów z Niemiec. To proste. Wystarczy zaznajomić się z badaniami przeprowadzonymi przez Północną Izbę Gospodarczą w Szczecinie i Katedrę Efektywności i Innowacji Uniwersytetu Szczecińskiego.
Część wyników zaskoczyła nawet tych przedsiębiorców, którzy uważali, że wiedzą już niemal wszystko, jak podejść niemieckiego klienta.
- Oczywiście dominującym czynnikiem, który przyciąga Niemców do Szczecina jest nadal cena, choć nie jest już jedynym czynnikiem - mówi Wojciech Brażuk dyrektor biura PIG. - Należy zwrócić uwagę na kilka innych, dotąd nie dostrzeganych.
Niemcy zaczynają coraz częściej przyjeżdżać do Szczecina po raz już poznane towary i to nierzadko do tego samego sklepu. Indygowani podczas sondaży chwalą jakość. Zarówno wyrobów przemysłowych, jak i spożywczych. Tych drugich za oryginalny smak, zapach etc., czego brak podobnym, które mogą nabyć u siebie.
Parking ważna rzecz
Gości zza Odry przyciąga reklama sklepu i towaru w ich ojczystym języku. Prawie 3/4 badanych Niemców skazywało właśnie na tę cechę.
Niemal tylu samo podawało, że wybierają te punkty handlowe, przy których znajdował się parking. Najlepiej, by był strzeżony. A że zdecydowana większość zagranicznych gości przyjeżdża własnym samochodem, polski przedsiębiorca musi to brać pod uwagę.
Gdzie kupują
Przyjęło się uważać, że Niemcy głównie dokonują zakupów w hipermarketach.
- Ponad połowa badanych przyznała, że chętnie kupuje również na targowiskach i w małych sklepach - mówi Joanna Markiewicz z PIG.
Z badań można wysnuć też inny wniosek. Ci, którzy dokonują tygodniowych zakupów, zaopatrują się głównie w żywność i wyroby przemysłowe w hipermarketach, ale poszukują niestandardowych towarów w małych sklepach i na straganach na targowiskach. Z obserwacji wynika, że na stałe zakupy przyjeżdżają często ci, którzy mieszkają bliżej niemiecko-polskiej granicy.
Złudna reklama
Dotąd większość przedsiębiorców była przekonana, że najlepszą reklamą są bilboardy.
Okazuje się, że o ofercie polskich firm z reklam w niemieckich gazetach dowiedziało się aż 25 proc. Niemców odwiedzających Szczecin. Bezpłatne gazetki reklamowe, to źródło wiedzy tylko dla 10 proc. niemieckich klientów. Nieco skuteczniejsza jest reklama telewizyjna (16 proc.).
Najmniej efektywna okazała się reklama w radio (około 7 proc.) i na bilboardach (1 proc.).
A fe, brzydko
Niemcy zwracają uwagę na to, czy przy sklepie jest toaleta i w jakim jest stanie. Mówiąc krótko, czy jest czysta, wykafelkowana, czy brzydko w niej nie pachnie, czy wisi papier toaletowy, czy można skorzystać z ciepłej i zimnej wody etc.
Kiedy mają do wyboru sklep, w którym będą mogli porozumieć się w swoim języku lub nie, wybierają ten pierwszy. Z praktycznej przyczyny - nie chcą mieć kłopotu, gdy będą prosić o pomoc przy wyborze towaru lub przy reklamowaniu wadliwego.
dalej...